2009/06/12
Orlando jak piłkarska kadra Polski
Dziś w nocy Orlando Magic z Marcinem Gortatem (zagrał krótko, ale dobrze) przegrali wygrany mecz w finałach NBA. Na kilkanaście sekund przed końcem, przy trzypunktowym prowadzeniu Orlando, Dwight Howard (największa gwiazda teamu z Florydy) nie trafił dwóch rzutów osobistych. To tak jakby na własne życzenie przewrócić się kilka metrów przed metą maratonu i go nie ukończyć. Lakersi trafili za trzy i doprowadzili do dogrywki, w której rozjechali Orlando. A ja to wszystko oglądałem na żywo od 3 do 6 rano, mocno trzymając kciuki za drużynę Polaka. Kolejny mecz o 2 nad ranem z soboty na niedzielę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz